Dzisiaj postanowiłam wam poopowiadać o moich życiowych mottach. Mam 3 motta, których zawsze staram się trzymać.
"Never say never", "Fuck what they think" i "Wake up every morning and tell yourself you're a badass bitch from hell" tak naprawdę pomagają mi przeżyć dzień.
Dzięki NSN nigdy się nie poddaję i wierzę, że moje marzenia się w końcu spełnią.
"Fuck what they think" pomaga mi nie przejmować się co ludzie o mnie mówią. Niestety obgadywanie za plecami, oczernianie i zazdrość jest częścią charakteru każdego człowieka. Często spotykam się z negatywną opinią na mój temat, bo nie staram się być takim człowiekiem jak wszyscy, ale wiem że ich opinię po prostu trzeba mieć gdzieś i dążyć do wyznaczonych celów.
"Wake up.." pomaga mi być silniejszą osobą. Nie boję się stanąć twarzą w twarz z osobą i wygarnąć im wszystko to co myślę. Mogą mieć mnie za sukę ale mi to nie przeszkadza, bo czasami sama się za nią uważam. Muszę być zawsze szczera z samą sobą bo wiem, że dzięki temu tak naprawdę pozostanę sobą.



